Wydawnictwo ciekawych artykułów

Elektroniczna gazetka z artykułami

Handel maszynami w dobie kryzysu

Posted on March 10th, 2010 by dmgdmu

Zbliżający się początek roku przynosi przewidywane pobudzenie gospodarcze. Topniejące wskaźniki zmieniły swój trend na wzrostowy. Zapełnione już hale zakładów prowadzących skup maszyny, które powstrzymywały zakupy, aktualnie zwiększają sprzedaż i aktualnie przyjmują nowe transporty. Powiększające się zapotrzebowanie zakładów na maszyny CNC mówi o wzroście zleceń i zatrudnienia.

Znaczna część maszyn, która wystawiana jest w takich systemach jak internetowa giełda maszyn, jest słabej jakości. Liczba zakładów, które trudniły się kompetentną i fachową sprzedażą maszyn jest identyczna jak przed dekoniunkturą. Nowe i niedoświadczone przedsiębiorstwa trudniące się obrabiarkami używanymi, zwykle nie posiadają wyspecjalizowanej kadry dokonującej selekcji maszyn, a w trakcie dokonywania wykupu zazwyczaj kierują się niską ceną, a nie dobrą jakością przejmowanych maszyn. Komis maszyn, który posiada własną przestrzeń do magazynowania, ciągle będzie dokonywał selekcji urządzeń, bo ma skończoną powierzchnię magazynową oraz komis maszyn liczy na zwrot z ulokowanych pieniędzy.

Przedsiębiorstwa, które nie zlikwidowały się w czasie nasilenia fali zapaści gospodarczej, przypadającej na pierwszy kwartał 2009 r, dzięki zwiększającym się zleceniom podniosły się i zaczęły rozbudowywać zatrudnienie. Zużyte obrabiarki CNC, które wysprzedane zostały w ciągu kryzysu, zastępowane są nowymi. Popyt, jeszcze nie jest tak duży jak przed kilkoma laty ale posiada tendencje wzrostową. Koszty zakupu nowych obrabiarek CNC stopniały o połowę i mobilizują do inwestycji. W tym momencie należy się zastanowić nad tym jak naciągnięte i nieprzystające do ich prawdziwej wartości były ceny obrabiarek w okresie największego popytu.

Rynek krajowy pokryła rzeka słabej jakości obrabiarek CNC z Azji oraz wyrobionych maszyn wysprzedawanych z zamykanych zakładów. Ceny maszyn spadły ale czy jakość pozostała ta jak wcześniej? Fala załamania, która wyprowadziła z przedsiębiorstw wszystkie niepotrzebne, wypracowane obrabiarki zdeżyła się z rzeką obrabiarek z Chin, co spowodowało, że poziom cenowy takich urzadzeń znacznie zmalał. Tanie maszyny CNC z Azji, aby miały siłę dobrze konkurować z maszynami z odsprzedaży, potaniały jeszcze bardziej, a co z tym się wiąże ich dokładność zamiast zwiększyć się, to ciągle obniża się. Taka sytuacja uwarunkowana jest walką cenową, która nie służy podwyższaniu jakości.

Zastanówmy się jak Przedsiębiorstwa działają w obliczu zastoju? Aby odpowiedzieć na takie zapytanie trzeba się zastanowić jak sami robilibyśmy gdyby nasza własna fabryka była na krawędzi. Po pierwsze potrzebne byłyby środki finansowe i aby je posiadać, należałoby wysprzedać zbędne urządzenia. Od których zaczęlibyśmy ? Na pewno od najprościej zbywalnych. A jakie z nich, wymagane do istnienia przedsiębiorstwa, zabezpieczylibyśmy na własne potrzeby ? Na pewno te najlepsze. W myśl tej zasady na rynek wtórny przeszło dużo niedrogich maszyn o bardzo złych właściwościach.